Jak inwestują Polacy?

W co zainwestować? Inwestycje polaków

Na rynku polskim istnieje wiele możliwości inwestycyjnych. Poczynając od pewnych obligacji czy złota, po fundusze, instrumenty strukturyzowane, akcje , kryptowaluty czy wreszcie nieruchomości i wsparcie „stratupów”.

Z pewnością Polacy mają coraz większą świadomość, dzięki łatwemu dostępowi do wiedzy inwestycyjnej, ciekawych programów, książek czy korzystając z wiedzy przyjaciół i rodziny. Jednak wciąż jesteśmy daleko w tyle.

Brak zaufania do wielu instytucji finansowych, nadal przeświadczenie, że inwestowanie jest dla bogatych czy po prostu niskie zarobki w porównaniu z innymi rozwiniętymi krajami powodują, że wielu Polaków nie inwestuje w nic, a jeśli mają jakieś oszczędności to trzymają je w przysłowiowej skarpecie.

W co inwestują Polacy?

Pytanie jest zadane nieco zadziornie. Dlaczego? Bo Polacy najchętniej inwestują w „nic”.

Wypadamy bardzo słabo jeżeli chodzi o Europę, a koszmarnie jeśliby porównywać nas do Stanów Zjednoczonych.

Co jest przyczyną braku inwestycji?

Oczywiście pierwsze co przychodzi na myśl to niskie zarobki. Nikogo nie dziwi, że gospodarstwa domowe żyją z dnia na dzień, czekając z utęsknieniem do pierwszego.

Jednak czy tak mocno to wpływa na nasz sposób patrzenia na inwestycje?

Niekoniecznie.

Według GUS status nasz poprawia się z każdym rokiem. Co rok wysokość zarobków rośnie o ok. 7%. Koszty życia rosną o niecałe 5%. Można więc się zastanawiać czemu nie inwestujemy tej nadwyżki między dochodami i wydatkami. Może się wydawać, że 2% to niedużo. Biorąc jednak pod uwagę efekt kuli śnieżnej, za parę lat kwota wystarczy na spokojną emeryturę.

Pytając rodziny i znajomych dlaczego nie przeznaczają części dochodów na inwestycje prawie każdy z zapytanych odpowie, że zarabiając tak niewiele, nie ma z czego odłożyć. Jednak może lepiej byłoby skorzystać ze słów wielkiego inwestora Warrena Buffeta, który kiedyś powiedział „Nie oszczędzaj tego, co zostaje po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj to, co zostaje po odłożeniu oszczędności.” Wymaga to jednak zmiany w myśleniu, co może być znacznie trudniejsze od znalezienie lepiej płatnej pracy.

Rozwiązania tej zagadki trzeba więc szukać gdzie indziej zamiast zwalać winę na niskie dochody.

Brak wiedzy o inwestowaniu

Jednym z powodów jest totalny brak wiedzy na temat możliwości inwestycyjnych.

Jeżeli już któryś z nas myśli o przyszłości to trzyma pieniądze w banku. Aż 70% inwestycji Polaków to lokaty i ROR-y.

Oczywiście można podejść do sprawy tak, że lepiej w banku niż wcale. Jednak udowadnia to, ze podstawowym problemem jest u nas brak wiedzy!

Na zachodzie taką wiedzę wynosi się między innymi ze szkoły oraz studiów a przede wszystkim z domu, gdzie temat ten nie jest uznawany za taboo a rodzice nie straszą wielkim fiaskiem, podczas pierwszych prób inwestycyjnych swoich dzieci.

W Polsce natomiast w szkołach nie uczy się dzieci jak radzić sobie z pieniędzmi. Wychowuje się je na pracowników korporacyjnych i konsumentów, którzy „przejadają” każde zdobyte środki.

W domach często panuje zasada, że przy dzieciach nie rozmawia się o pieniądzach. Często uznajemy za niegrzeczne gdy ktoś się zapyta o zarobki.

Nie ma więc co się dziwić takim wynikom. To co wynosimy z domu czy szkoły ma adekwatny obraz w życiu dorosłym. A więc i odbiór społeczny inwestowania nie wygląda dobrze.

Niechęć do inwestowania

Jesteśmy karmieni wieloma mitami czy cytatami związanymi z pieniędzmi i ich pomnażaniem , „trzeba żyć dniem dzisiejszym „ , „bogaci są źli” czy nawet słowa Marka Belki „Giełda to kasyno”, co dodatkowo zakrawa o absurd, że były to słowa Prezesa NBP.

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że giełda to konkretne, prawdziwe, realne biznesy. Spółki giełdowe bardzo często wypłacają dywidendy w ujęciu kwartalnym i na zachodzie są stałym źródłem dochodu dla właścicieli. Dokładnie tak samo jak odsetki z lokat bankowych czy dochody z wynajmu nieruchomości.

Według statystyk BGŻ Optima jedynie 4,5% polskich gospodarstw posiada akcje. Dla porównania w USA jest to 50-60%. Co gorsza liczba ta od kilku lat maleje.

Polacy nie myślą również o emeryturze. Jedna ze statystyk prowadzonych przez GUS ukazuje jak w przypadku IKE i IKZE wygląda inwestowanie bezpośrednio na giełdzie za pośrednictwem Domów Maklerskich. Obecnie w sumie takich kont jest około 30 000! Przy 24 milionach osób w wieku produkcyjnym liczba 30 tysięcy oznacza 1 promil!

Czyżby Polacy tak mocno wierzyli w ZUS??

Wyprowadzę więc Was z błędu!

W roku 2014 na każde sto osób w wieku 15-64 przypadało około dwudziestu osób w wieku 65 lat i więcej. Współczynnik ten jednak stale rośnie i w 2050 roku będzie wynosił 3 razy więcej , czyli około sześćdziesięciu osób na każde sto osób w wieku 15-64 lata.

Nadal wierzycie w wysokie emerytury?

Norweskiego emeryta stać na domek na Lazurowym Wybrzeżu. Polski emeryt liczy każdy grosz. A zapewniam Was, że będzie jeszcze gorzej.

Jak zacząć inwestować?

Mam nadzieję, że przekonałam Was chociaż do tego by zainteresować się tematem inwestycji.

Jak nauczyć się inwestować? Trzeba działać. Odkładanie sprawy na później powoduje, że tracicie mnóstwo pieniędzy, które już dziś mogą zacząć na Was pracować.

Wielu znajomych pyta jak zacząć inwestować w nieruchomości, bo jest to mój ulubiony sposób lokowania pieniędzy. Daję kilka rad, dzielę się książkami, pomysłami i proponuję wsparcie. Mimo to temat się ucina.  Bez działania teoria jest pusta i bezużyteczna. Pamiętajcie o tym.

Inwestycje dla młodych

W ostatnich latach zauważalne są spore zmiany.

Przede wszystkim spada ilość osób inwestujących na giełdzie (ze słabego wyniku spadamy jeszcze niżej). Dzieje się tak za sprawą Millenialsów, którzy stawiają na nowe technologie, kryptowaluty i sturtupy.

Nie uważam, że to źle. Jednak GPW powinna się zastanowić jak przyciągnąć młodych. Jak przedstawić inwestowanie na giełdzie jako interesujące i atrakcyjne. Pewne kroki już są podjęte. Na GPW w Warszawie działa Szkoła Giełdowa. Organizowane są różne szkolenia, również dla początkujących. Część z nich jest bezpłatnych. Zachęcam więc do zajrzenia na ich stronę. Sama uczestniczyłam w kilku szkoleniach i naprawdę są godne polecenia.

Pokolenie Y musi zmierzyć się z wieloma wymogami współczesnego świata. Każdy chce prowadzić styl życia na poziomie światowym. Mieć modne gadżety, zwiedzać świat i uczestniczyć w kulturalnych wydarzeniach. Nie ma co ukrywać, że wiąże się to z niemałą kasą.

Jak więc połączyć życie na odpowiednim poziomie z inwestycjami? Według mnie trzeba znaleźć swojego konika inwestycyjnego. Polubić to w co chce się inwestować i ciągle się uczyć. Uświadomić sobie, że to czego odmówię sobie dziś przyniesie dziesięciokrotny zwrot za parę lat.

Wiem, że jest to trudne, ale dróg na skróty nie ma.

Powodzenia 🙂

Facebook
Facebook
Follow by Email
LinkedIn
Google+
http://www.maniaodkrywania.pl/w-co-zainwestowac-inwestycje-polakow/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *