Wiele razy spotkałam się z książkami o szybkim uczeniu się. Wiele blogów również powstaje opierając się właśnie na tej tematyce, ale powiedzmy sobie szczerze – nie są one najlepsze.

Jedne to takie zwykłe pitu pitu o motywacji, inne może i zawierają jakieś merytoryczne treści, jednak nie są poparte żadnymi badaniami.

Inna kategoria to książki naukowe o mózgu, pamięci, technikach zapamiętywania. Te z kolei nie bardzo da się czytać. Są nasiąknięte specjalistycznymi pojęciami, których często nie rozumiem i musiałabym czytać je, spoglądając co chwilę do słownika. Bardzo dokładnie opisywane są badania i doświadczenia. Podsumowując – są mega nudne!

Ale znalazłam książkę wyjątkową. Taką, która łączy ze sobą rady praktyczne, prosty i przyjazny czytelnikowi język i wyniki badań.

„Włam się do mózgu” Radka Kotarskiego

Zaciekawił mnie tytuł książki. Włamać się do mózgu? Jasne! Kto by nie chciał?

Czy udało mi się włamać?

Niekoniecznie. Ale bynajmniej nie z winy autora, lecz dlatego, że to praktyka czyni włamywacza 😉

O czym jest książka?

Autor opisuje 13 metod nauki. Już same nazwy, wymyślone przez twórcę książki, są bardzo oryginalne i zapadają w pamięć. Metoda ciekawskiego dziecka, metoda tancerki, metoda walenia czy metoda króla boksu. Brzmi nieźle, prawda?

Każda z metod jest bardzo dokładnie omówiona. Radek podaje wiele przykładów zastosowań i badań naukowych, potwierdzających pozytywny wpływ metody na przyswajanie informacji.

I mimo, że przykładów badań naukowych jest bardzo dużo, książkę czyta się doskonale. To co przeraża zawsze mnie, czyli suche dane i fakty, autor z ogromną sprawnością przeplata z przykładami ze swojego życia, anegdotami i ciekawostkami.

Obala mity dotyczące sposobów nauki, wpajanych nam w szkole i podaje całą masę metod zastępczych.

Czy metody te działają?

Książka jest bardzo przekonywująca również dlatego, że autor sam wypróbował na sobie te metody. W pół roku nauczył się obcego języka. Jakiego? Historia jest zabawna, bo język wylosowała jego żona. Czysty przypadek. A traf chciał, że padło na mowę wikingów. Przez 6 miesięcy uczył się więc języka szwedzkiego, sprawdzając działanie 13 metod. Na koniec zdał egzamin – z powodzeniem! Wyniki i swoje spostrzeżenia opisał w książce. Przygotowywał się również do innego egzaminy (myślę, że  o wiele trudniejszego!) ale jakiego, to już dowiecie się z książki.

Podsumowując

Książkę czyta się lekko  i szybko. Zawiera w sobie multum informacji, przykładów i ciekawostek.

A co do ciekawostek…

Jeśli chcesz się dowiedzieć :

  • Co wyróżnia angielskich taksówkarzy?
  • Czy można umrzeć z powodu zbyt dobrej pamięci?
  • O czym wie każdy dobry wędkarz?
  • Dlaczego komary nas gryzą i czy rzeczywiście gryzą?
  • Po co golić kiwi?
  • Jak jest sex po szwedzku?
  • Co wspólnego z nauką ma żołądek?
  • Jakie miejsce słynie z cebuli?
  • I wiele innych…

Koniecznie sięgnij po książkę Radka Kotarskiego „Włam się do mózgu”!

Poprzedni artykułHotel poza światem -Tajlandia
Następny artykułCzy jesteś dobrym liderem?
Część! Nazywam się Aneta i jestem maniakalnym odkrywcą! Na moim blogu przeczytasz o podróżach, cudownych miejscach jakie zwiedziłam i poradach podróżniczych. Znajdziesz tu tylko praktyczne porady jak poradzić sobie z prowadzeniem własnego biznesu i jak ciągle udoskonalać siebie. Pracuję na swoim od 6 lat i za nic nie wróciłabym na etat! Najważniejsze dla mnie to pisać bez mydlenia oczu i pokazywania świata w krzywym zwierciadle. Jak coś jest do kitu, to nie ubiorę tego w sukienkę w kwiaty - tego możesz być pewien! Moją miłością są podróże. W wolnych chwilach czytam, nałogowo sprawdzam ceny lotów w wyszukiwarkach, gram w gry planszowe z rodziną i gotuję (choć nie bardzo umiem). Mam jedną misję - obudzić w Tobie odkrywcę!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię