Jak czytać więcej? Pokochaj książki

Czytać nauczyliśmy się już w pierwszych latach szkoły. Co mądrzejsi nawet wcześniej. Okrutni nauczyciele męczyli nas nudnymi lekturami i wierszami. Gdy skończyliśmy szkołę mogliśmy spalić wszystkie książki i wreszcie zerwać z tym durnym, szkolnym wymogiem.

Czy ten tekst jest o Tobie? O mnie prawie tak. Poza ostatnim zdaniem.

Moja historia czytelnicza

Czytać nie lubiłam, aż do odkrycia Harrego Pottera. Potem była faza na Cobena i serię z Myronem Bolitarem. Wtedy rozpoczęła się miłość czytelnicza. I na całe szczęście tak mi zostało. Czytać mogę całymi dniami. Zmieniam tematyki książek jak rękawiczki. Na szczęścia tak często ich nie gubię, choć pożyczam koleżankom i często nie wracają… (oddajcie mi moje książki niewdzięcznice!)

Ciągle chciałam czytać więcej i więcej. Zapisywałam sobie książki przeczytane i na koniec roku cieszyłam z rok rocznie rosnącej liczby. Szukałam sposobów jak czytać szybciej.

Szybkie czytanie, ale jak?

Wszystkie triki szybkiego czytania, polegają na tym, żeby robić to niedokładnie! A ja lubię się wczuwać, pośmiać, potem chwilę podumać, zwyczajnie przeżyć to co przeczytałam. Czytanie zajmuje mi tyle czasu, że jest niemałą częścią mojego życia. Jak bym więc mogła robić to tak niechlujnie? To jak szybkie spanie w 4 godziny. Tyle, że ja lubię przeżyć ten cudowny sen i wyrobić 8 godzinną normę.

Dla kogo ten wpis?

Jeżeli czytasz 25 lub więcej książek w roku, przestań czytać i poszukaj sobie na moim blogu jakiegoś innego, ciekawego tematu. Ten wpis nie jest dla Ciebie.

Dziś przemówię do zupełnych żółtodziobów, których książki parzą.

Zacznę od tego, że w moim domu czytam tylko ja. Tak było też w moim starym, rodzinnym domu. Skąd mi się to więc wzięło, tego nie wiem.

Próbowałam zasiać ziarenko czytelnicze u mojej córki i kiedy już myślałam, że się udało, bo zażyczyła sobie całą serię młodzieżowych książek na gwiazdkę, szybko sprowadziła mnie na ziemię. Po 3 miesiącach była w połowie pierwszej.

Może jeszcze nie jej czas.

Dawny mój chłopak powiedział kiedyś, że to chyba przeznaczenie, że jesteśmy razem, bo jedyną książką jaką w życiu przeczytał była „Calineczka” a na nazwisko mam Celińska. Debil – pomyślałam i tak się stał moim eks.

Jednak daleka jestem od stwierdzeń, że nie lubię ludzi, którzy nie czytają książek. Wielu z nich ma traumę ze szkoły, co zupełnie mnie nie dziwi. Mickiewicz i Sienkiewicz to na pewno byli wielcy pisarze, ale kto wpadł na to, żeby zachęcać dzieci do czytania właśnie ich dziełami??

Wiele bardzo inteligentnych osób czyta, ale nie książki. Czytają gazety, publikacje, artykuły w internecie. Ich przewagą jest to, że można poczytać w każdym momencie i są to świeże informacje. Mają za to olbrzymi minus – są bardzo okrojone. Nawet artykuł z 10 000 słów, choć jest długi, nigdy nie wyczerpie ważnego tematu.

Dobra ja tu pitu pitu, a wy przecież jesteście tu dla konkretów.

Jak czytać więcej (lub w ogóle zacząć czytać)?

Sposoby każdy ma swoje. Ja opowiem Ci o moich. I chyba nie muszę podkreślać, że to są moje, subiektywne sposoby i opinie. Na szczęście blog jest mój i obiektywna być nie muszę 🙂

Jak zacząłeś to … nie kończ!

Czytam wiele forów i należę do kilku grup czytelniczych. Często członkowie wrzucają tytuł jakiejś książki i pytają o opinię czy warto przeczytać, bo jest właśnie promocja w Biedronce. Najczęstsze opinie to ” tak, moja ukochana książka ever <3 „, „nie kupuj – szkoda pieniędzy” lub ostatnia równie często spotykana „męczyłam pierwsze 600 stron, potem poszło gładko”. I tak sobie wtedy myślę, czy ten człowieczek nie ma co robić, czy może w ten sposób się biczuje jak zje za dużo pączków.

Nie katuj się! Czytanie to przede wszystkim przyjemność i relaks. Jeśli pierwsze 50 stron cię nie zachęci, spakuj książkę i daj teściowej w prezencie.

Czytanie nudnej książki tylko dlatego, że wydało się na nią 40 złotych to głupota i tak tworzą się złe skojarzenia z czytaniem.

Wypożyczaj z biblioteki

Gdy wypożyczasz książkę musisz oddać ją na czas (przynajmniej mam nadzieję, że tak robisz). Jest to bardzo skuteczna motywacja, by nie odkładać książki z miejsce na miejsce tylko zabrać ją ze sobą do łóżka.

Poza tym nie wydasz bez sensu kilkudziesięciu złotych, jak okaże się, że książka nie jest dla ciebie.

Czytaj jak chcesz

Jedni czytają po kolei, inni kilka książek na raz. Ci pierwsi zawsze powiedzą, że absolutnie nie czyta się kilku. Ale ty ich nie słuchaj i czytaj tak jak tobie jest wygodnie. Choć nie zalecałabym czytania więcej niż 5 książek na raz, bo można zgubić lub pomieszać wątki. Ale chyba wiesz jak masz potraktować moją radę? Czytaj tak jak lubisz i kropka.

Miej książkę pod ręką

Pociąg stanął w polu a Ty nie masz książki i znów wyciągasz telefon i gapisz się na te same mordy na Facebooku.

Nie znasz dnia ani godziny kiedy będziesz miał/miała parę minut. Możesz czekać na spotkanie, do lekarza, jechać autobusem. Wtedy łatwiej wyciągnąć książkę niż znaleźć chwilę dla siebie w domu.

Rób listy

Buszując po internecie czy oglądając śniadaniówkę możesz usłyszeć o jakimś tytule, który cię zaintryguje. Zrób sobie listę książek do przeczytania inaczej jest duża szansa, że jutro będziesz sobie przypominał czy tytuł brzmiał Biały łabędź czy Różowy słoń.

Lista książek przeczytanych też doskonale mobilizuje. Każda kolejna książka na liście cieszy 🙂 Po paru miesiącach, jak lista będzie już długa, z pewnością się nie zatrzymasz.

Nie sugeruj się opiniami

Wszyscy Ci mówią, że King to mistrz mistrzów. Męczysz więc „Bastion” bo głupio się przyznać, że Ci się takie dzieło nie podoba. Ponad 800 stron katorgi i po co? Żeby powiedzieć, że czytałeś? Prawie 70% Polaków nie czyta wcale. Komu chcesz więc się chwalić? jest duże prawdopodobieństwo, że twój rozmówca będzie znał jedynie Burger Kinga.

Drugą sprawą jest bardzo skuteczna promocja książek znanych autorów. Musisz mieć świadomość, że wydawnictwa płacą za to, żebyś w księgarni ich książkę miał na wysokości wzroku i to właśnie po nią sięgnął.

To samo tyczy się Bestsellerów. Intuicyjnie można sądzić, że książki określone tym mianem są najczęściej wybierane przez klientów tj najlepsze. Niestety Bestsellery to w większości przypadków wymysły marketingowców i sklepy mogą same robić swoje listy najlepiej sprzedawanych, najładniejszych, najnudniejszych, z najgłupszą okładką itd. I nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością, a zależy tylko od tego ile zapłacił wydawca.

Są niby przyjęte ogólne zasady co do liczby sprzedanych egzemplarzy. Miano Bestsellera w Polsce może otrzymać książka sprzedana w 10 000 egzemplarzy! Nieźle prawda? Ja też myślałam, że liczba będzie co najmniej sześciocyfrowa. Sami widzicie, że Bestsellerem może być każdy gniot.

Jeśli nie chcecie sami zgadywać czy książka jest dobra, to najbezpieczniej dołączyć do grup czytelniczych na Facebooku czy pogrzebać po forach. Dobra książka będzie zapewne miała więcej niż 70% pochlebnych opinii.

Małymi krokami do celu

Nikt nie powiedział ile masz przeczytać książek. Na początek wyznacz sobie cel przeczytania jednej w miesiącu (bądź nawet mniej). Gdy nawet nie czytasz za szybko, twoje tempo wynosi ok 200 słów na minutę. Czytając zaledwie 15 minut dziennie każdego dnia przeczytasz około 13 stron. Czyli prawie 400 stron w miesiącu, a właśnie tyle ma standardowa książka. Zawsze możesz zacząć od krótszych (lub z dużą ilością obrazków 😉 ),żeby szybciej widzieć wyniki. Tempo czytania będzie się bardzo szybko zmieniać i po paru miesiącach możesz czytać nawet dwa razy szybciej.

A co jeśli nie lubisz czytać?

Moja siostra ma taką przypadłość, że jak bierze książkę do ręki to zasypia. Walczyć z tym nie ma sensu, bo tylko zrazimy się jeszcze bardziej. Dobrym zamiennikiem dla osób, które nie czują przyjemności z czytania, są audiobooki. Świetnie zabijają czas w korku czy w samolocie.

Ja, słucham audiobooków i podcastów nie tylko w aucie, ale również podczas gotowania, spaceru czy sprzątania. Mam opłacone konto na Storytel i jestem bardzo zadowolona (opłata to 29 zł miesięcznie) i mogę korzystać z całych, pokaźnych zbiorów serwisu.

Osobiście nie bardzo lubię czytać na ekranie, więc książki zajmują sporą powierzchnię niezbyt dużego mieszkania. Inna sprawa, że lubię książki mieć. Popatrzeć na nie i sobie przypominać te najlepsze. I co dla niektórych niewybaczalne (Olaboga!!) – zakreślać, podkreślać i po nich mazać.

Ale nie każdy tak ma i wiele osób czyta ebooki, które są dużo wygodniejsze i nie dają wymówki, że akurat zapomniałam wrzucić książki do torebki (no przecież o telefonie nie zapominamy nigdy).

Ostatnie słowa na koniec…

Książki są fajne!

Wybieraj tylko te, które cię interesują. Jak lubisz Paula Coelho to nie przejmuj się, że na forach jadą po nim jak po burej kobyle. Jak rozśmiesza cię Bridget Jones to właśnie z nią i lampką wina spędź wieczór, na przekór krytykom.

Coraz częściej i książki naukowe są pisane bardzo fajnym i przystępnym językiem, więc i po nie nie bój się sięgnąć.

Moja opinia jest taka, że każdy lubiłby czytać, gdyby trafił na odpowiednią publikację. A że „kto szuka, ten znajdzie” zachęcam cię do poszukiwań. Szybko przekonasz się jak wiele wyniesiesz z tej prostej czynności jaką jest czytanie.

Facebook
Facebook
Follow by Email
LinkedIn
Google+
http://www.maniaodkrywania.pl/jak-czytac-wiecej-pokochaj-ksiazki/

One thought on “Jak czytać więcej? Pokochaj książki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *