Tajlandia jest jednym z najpopularniejszych azjatyckich kierunków. Jeśli więc marzysz o podróży na ten odległy kontynent, pewnie myślisz o zmierzeniu się, w pierwszej kolejności, z krajem uśmiechu i Pad Taia.

Nie ukrywajmy – Tajlandia to kraj pełen zapachów i dźwięku. Hałasu, krzyków, bałaganu. Po jakimś czasie zacznie Cię boleć od tego głowa.

I teraz właśnie zjawiam się ja. Twoja tabletka na migrenę.

Pokażę Ci miejsce, które odnaleźć wcale nie jest tak łatwo, a przeniesie Cię w zupełnie inny świat. Świat odpoczynku, relaksu, pięknych widoków, słońca i błogiego lenistwa. Bo chyba i po to chcesz wyruszyć w tą podróż?

Gdzie jechać?

Bangkok to oczywisty punkt podróży. Dalsza część zależy już od tego, czego szukasz. jakich wrażeń oczekujesz.

Bardzo możliwe, że tak jak my, staniesz przed wyborem – tętniące życiem Krabi, czy jeszcze bardziej tętniące życiem Phuket.

Ja polecam Krabi. Nie tylko jako świetną bazę wypadową. Nie tylko ze względu na pyszne smaki, nocny targ i masaże, bo to znajdziemy prawie wszędzie w Tajlandii.

Polecam je również ze względu na magiczne miejsce, które odkryliśmy.

Hotel Islanda

Hotel zapewnił nam transport z lotniska. Zostaliśmy wrzuceni do taksówki, potem do łódki a na koniec do tuk tuka. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że było ciemno jak w czterech literach Afroamerykanina, a podróż trwała grubo ponad godzinę.

Nieco wystraszeni trafiliśmy do hotelu. Nie zapowiadało się dobrze. Nic nie widzieliśmy i jeszcze dostaliśmy domek, nie nad samą wodą jak chcieliśmy. Poszliśmy spać, nie bardzo przyglądając się nawet naszemu tymczasowemu domowi.

Rankiem czekał na nas niezwykły widok.

Z sypialni bezpośrednio mieliśmy wyjście na taras, a z niego widok na morze.

Same domki już robią wrażenie. Duża sypialnia i kuchnia plus przedsionek. I łazienka częściowo na dworze! – o takiej właśnie marzyłam!

Hotel ma piękny ogród i basen bez krawędzi. Mieści się tu restauracja z pysznym jedzeniem, pralnia, wypożyczalnia rowerów, w zasadzie wszystko czego dusza zapragnie.

Poza turystami i obsługą hotelu, teren zamieszkują również inne istoty…

I jeszcze inny mieszkańcy…

Ale to nie wszystko…

Szczurów za to nie było (co nie jest taką oczywistością w Tajlandii).

Do hotelu można się dostać jedynie łódką, dzięki czemu miejsce nie jest łatwo dostępne. Nie ma wielu turystów i nasz mały raj dzieliliśmy jedynie z garstką przybyszów.

Podczas odpływu, można chodzić po wodzie, a w zasadzie miejscu, gdzie normalnie woda jest. Jest to niezwykłe doświadczenie. Rano budzisz się- woda jest. Wracasz z obiadu – zniknęła 😉

Hotel Islanda jest miejscem, które nie kosztuje miliony, a mimo to poczujesz się jak w piosence Cash Cash.

Jeśli dane nam będzie wrócić do Krabi, na pewno zawitamy tam znów!

Praktyczne info o hotelu

Islanda Hideaway Resort Eco Village Resort – Krabi

Tel. 66 83 636 7887

Dojazd – 5 minut łódką z Thalay Pier w miejscowości Krabi do Koh Klang (rzeką Krabi River), potem 20 minut tuk tukiem.

Strona internetowa http://www.islandahideaway.com/

Poprzedni artykułStarcie z Pekinem
Następny artykułRadek Kotarski „Włam się do mózgu” – recenzja
Część! Nazywam się Aneta i jestem maniakalnym odkrywcą! Na moim blogu przeczytasz o podróżach, cudownych miejscach jakie zwiedziłam i poradach podróżniczych. Znajdziesz tu tylko praktyczne porady jak poradzić sobie z prowadzeniem własnego biznesu i jak ciągle udoskonalać siebie. Pracuję na swoim od 6 lat i za nic nie wróciłabym na etat! Najważniejsze dla mnie to pisać bez mydlenia oczu i pokazywania świata w krzywym zwierciadle. Jak coś jest do kitu, to nie ubiorę tego w sukienkę w kwiaty - tego możesz być pewien! Moją miłością są podróże. W wolnych chwilach czytam, nałogowo sprawdzam ceny lotów w wyszukiwarkach, gram w gry planszowe z rodziną i gotuję (choć nie bardzo umiem). Mam jedną misję - obudzić w Tobie odkrywcę!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię