Czym jest szczęście?

Szczęście to pojęcie podobne do miłości. Dla każdego znaczy co innego. Możesz czuć się szczęśliwy, bo masz rodzinę, dobrą pracę i zdrowie. Kto inny mając to samo, powie, że szczęśliwy się nie czuje.

Biedak dostanie dach nad głową i płacze ze szczęścia. Bogaty z domu ucieka i go nienawidzi.

Od czego zależy więc poczucie szczęścia?

Marta miała dwójkę dzieci. Męża i piękny dom. Razem z ukochanym prowadzili swoją kancelarię prawną. Szło im bardzo dobrze. Poznali się na studiach. On zaimponował Marcie ogromnymi ambicjami. Chciał w przyszłości być kimś. Był tak uparty w dążeniu do celu, że nikt nigdy nie miał wątpliwości, że mu się uda.

Marta poszła na studia za namową ojca – prawnika. Mimo, iż prawo nie pociągało jej wcale, a wkuwanie ustaw było nudniejsze od flaków z olejem, wiedziała, że to przyszłościowy zawód. I kiedyś będzie dziękować ojcu.

Pewnego dnia nauczycielka syna zadzwoniła, by odebrać Stasia ze szkoły. Wymiotował, był blady i bardzo źle się czuł.

Marta natychmiast pojechała do szkoły. Bała się. Od jakiegoś czasu Staś stał się markotny. Nie chciał jeść i się bawić. Tłumaczyła to wiekiem. Jednak teraz poczuła, że to coś dużo gorszego. Winiła się, że zaniedbała syna.

Ale miała tyle pracy. Spraw w kancelarii było coraz więcej. Musieli zatrudnić dwie dziewczyny do pomocy. Jedna z nich była bardzo ładna. Zawsze uśmiechnięta i miła. Martę niepokoiło jak jej mąż na nią patrzy.

Miała jednak ważniejsze sprawy, niż zastanawianie się nad wiernością męża.

Córka przechodziła okres dorastania. 14 lat to trudny wiek. Już nie dziecko, a jeszcze nie kobieta.

Czuła się nieszczęśliwa.

Mimo, że miała rodzinę o której marzyła i dobrą pracę, czuła, że czas przecieka jej przez palce. Że w głowie zbierają się czarne chmury, których nie sposób zatrzymać.

Nic z tym jednak nie robiła. Wierzyła, że za jakiś czas wszystko się ułoży. Firma się rozwinie i będzie miała więcej czasu dla męża. Może wyjadą w romantyczną podróż i wrócą młodzieńcze uczucia. Córka niedługo przejdzie okres buntu i wszystko będzie dobrze. Znów będzie mogła być szczęśliwa. Ale to jeszcze nie teraz. Musi trochę poczekać.

Wzięła Stasia do zaprzyjaźnionej kliniki. Tam od razu zrobiono mu rezonans całego ciała. Mogła sobie na to pozwolić. Miała przecież pieniądze.

Czekając na wyniki i patrząc na swoje dziecko, wiedziała, że zaraz usłyszy wyrok.

Staś miał guza.

Zaczęło się nerwowe szukanie najlepszych specjalistów. Przecież coś na pewno da się zrobić.

Przyjęto chłopca do najlepszej, prywatnej kliniki w Polsce i zaczęto leczenie.

Staś znosił to bardzo dzielnie. Zaprzyjaźnił się z innymi dziećmi. Śmiał się i bawił. Mimo choroby, odzyskał charyzmę, której Marta nie widziała w domu już dawno.

Z Martą było znacznie gorzej. Łzy stały się już częścią niej. Czuła się bezsilna. Odsunęła się od męża i przyjaciół, ciągle czuwając nad łóżkiem syna.

Pewnego dnia Staś przyłapał mamę, gdy płakała

– mamusiu czemu płaczesz?

– jesteś chory skarbie i bardzo się tym martwię

– zanim zachorowałem też się nigdy nie uśmiechałaś

Marta spojrzała z troską na syna. Próbowała sobie przypomnieć, kiedy ostatnio czuła się szczęśliwa? Kiedy przestała się uśmiechać?

Życie jest ciężkie. Każdy chciałby być szczęśliwy i pogodny, ale to nie takie proste – pomyślała.

– mamusiu, czy jak wyzdrowieję to będziesz wreszcie szczęśliwa? – Staś łamiącym się głosem zapytał matkę.

Nie. Marta nie była szczęśliwa, mimo, że jej synek wyzdrowiał. Dalej czekała na lepsze.

Marta to Ty i ja.

My wszyscy, którzy czekamy, aż wydarzy się coś, co pozwoli nam cieszyć się życiem. Czekamy na poprawę relacji w związku, wyzdrowienie synka, dojrzałość córki, miłość, sukces w pracy, zakończenie studiów, większe zarobki,…

A jeżeli to nigdy nie nadejdzie?

Ostatnio usłyszałam prawdziwą historię o małżeństwie, któremu życie zawaliło się w ciągu tygodnia. W odstępie poru dni, oboje dowiedzieli się, że są nieuleczalnie chorzy. Przyjaciele na zmianę siedzieli przy nich dniami i nocami, żeby nic sobie nie zrobili.

Oni też na coś czekali. Może na jakąś podróż, rozwój firmy, którą prowadzili czy potomstwo.

Życie zmieniło jednak ich plany. Zamiast skupiać się na karierze teraz muszą walczyć o życie.

Często się łapię na tym, że czekam na zaplanowany wyjazd, ważną imprezę, zakończenie projektu w pracy. I myślę – ale będzie fajnie! Wreszcie będzie łatwiej. Muszę jedynie przeczekać ten trudny okres.

A co jeśli to na co czekam, okaże się wielkim rozczarowaniem lub nigdy się nie wydarzy?

Bardzo trudno jest być szczęśliwym na co dzień. Jeżeli nie jesteś w czepku urodzony, życie zawsze rzuci Ci kłody pod nogi. Ale masz wybór. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Możesz użalać się, że inni mają lepiej, są mądrzejsi, piękniejsi i czekać na lepsze czasy. Bądź zaakceptować to jaki jesteś i jak wygląda Twoje życie.

Ktoś kiedyś powiedział, że nie cel jest najważniejszy, ale droga do niego. Jeżeli będziesz nią szedł z uśmiechem, wiarą w siebie i będziesz czuł się przy tym szczęśliwy – nieważne gdzie dojdziesz, wszędzie będzie Ci dobrze.

Czym jest więc szczęście?

To poranna kawa z ukochaną osobą.

Słońce, które wychodzi po długiej ziemie.

Spacer w deszczu.

Laurka od dziecka na Dzień Matki.

Uśmiech przyjaciół.

Obiad z rodziną.

Słowo „dziękuję” od potrzebującego.

Widzisz już czym jest szczęście? Szczęście jest w nas. Niezależnie od okoliczności.

Kwiaty na wiosnę i tak zakwitną! Możesz patrzeć na nie i podziwiać, bądź narzekać, że zaraz i tak przyjdzie jesień i je zniszczy.

Szczęście to Twój wybór, jak chcesz odbierać świat.

Spotykamy w życiu wielu ludzi. Rozejrzyj się, czy Ci, którzy osiągnęli to na co Ty czekasz są szczęśliwi? Przyjrzyj się tym ludziom, którzy najczęściej się uśmiechają. Czy są to tylko prezesi wielkich korporacji? Czy może częściej schorowana staruszka, która pojęła sens życia?

Zapytaj ją co to jest szczęście. Zapewniam Cię, że nie wspomni o niczym czego nie masz Ty.

Facebook
Facebook
Follow by Email
LinkedIn
Google+
http://www.maniaodkrywania.pl/czym-jest-szczescie/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *